
Wyjazd do Paryża był również okazją do ciekawego spostrzeżenia. Banan, każdy zna, każdy go je, każdy go obiera... ale czy w taki sam sposób? No właśnie! Dla mnie do niedawna jedyną i oczywistą drogą było "otwieranie" banana od strony łodyżki. Niekoniecznie musi tak jednak być. Aby się o tym przekonać zamieściłem na blogu ankietę. Sprecyzujcie swoje bananowe preferencje i przekonamy się kto przeważa - ogonkowi konserwatyści czy "główkowa" alternatywa ;).
3 komentarze:
OGONEK !
Ja powiem, że całe życie byłem nauczony do odkrajania kawałka główki banana i nie dojadania do końca ogonka (bo ponoć tam jakieś bakterie są). Ale od paru lat chwytam za ogonek i mocno szarpie w dół! I pożeram bananka śliniąc się jak małe dziecko przy piersi (mmmmhmmmm... pierś :) ) swojej mamusi.
Dlatego nie zagłosuje, bo co bym nie wcisł w ankiecie, to będę przeciwko sobie :)
niezle ci juz wychodza te rysunki w photoshopie.... OGONKOWY POJEBIE! ;)
Prześlij komentarz